LyricsZaduszki

CoMa

Last update on: October 20, 2016
No translations availableNo translations available
These lyrics are waiting for review
If you found mistakes, please help us by correcting them.

Za oddech głeboki Co nozdrza przymroził dziękuję,

Do głowy mi wskoczył Niedziela po świętach, Cmentarze w płomieniach I cisza nad miastem I letarg. Przepici sąsiedzi Zalegli w sypialniach, Od rana znów w praca I dobrze się składa Bo mogę przechadzać się sam. Od rana znów praca I dobrze się składa Bo mogę przechadzać się sam Przezedłem park i nic. Cisza. Chłód, wiatr i cisza. Szedłem w ulicach. Łódź pofabryczna, Ta stacja, ten dworzec zburzony I nic nadal cisza. Ale nie, że nikogo tylko Jakaś złowroga zapowiedź Taka wręcz od środka cisza, Od serca. Rzewnie zrobiło się Pięknie i groźnie, więc wiem, Wiem, że coś jest Na rzeczy. Coś wisi w powietrzu, Coś się nie mieści, Nie mieści się w ludzkim pojęciu, Coś drży, coś się zbliża, Coś znaczy ta cisza Niczego nie czuję Niczego nie słychać A teraz już wiem to, A wtedy to nie. A teraz już wiem to, A wtedy to nie. A teraz już wiem to, A wtedy to nie. A teraz już wiem to, A wtedy to nie. A teraz już wiem to, A wtedy to nie. A teraz już wiem to, A wtedy to nie. A teraz już wiem to, A wtedy to nie. A teraz już wiem to, A wtedy to nie. A teraz już wiem to, A wtedy to Nie.

No translations availableNo translations available
  • 0

Last activities

Synced byMichał xd

Musixmatch for Spotify and
iTunes is now available for
your computer

Download now