TestoPo Nocy

Urwis

Ultima modifica il: 24 giugno 2020
Nessuna traduzione disponibileNessuna traduzione disponibile
These lyrics are waiting for review
If you found mistakes, please help us by correcting them.
#together against coronavirus

Trzecia rano, zegar tyka Spokój mam nim przyjdzie sen. Zanurzony w prostych bitach

Od żarówki gaśnie cień. Bo za oknem ciemność znika, gdy nadchodzi nowy dzień. Najbardziej za serce chwyta mnie, że chętnie wkroczę w weis. Stawiam pewnie nogę w tym co nie jest już obce. Widzę jasną drogę i choć czasem złe Siły, budzą trwogę wiodąc mnie na manowce Wiem, że mogę chcieć po prostu czasem zaufać chwili. Bo wczoraj jeszcze siły na to nie Miałem. Leżałem zawinięty w kołdrę, dreszcze trzęsły moim ciałem. Bo wczoraj jeszcze siły na to nie Miałem. Leżałem zawinięty w kołdrę, dreszcze trzęsły moim ciałem. Stawiam pewnie nogę w tym co nie jest już obce. Widzę jasną drogę i choć czasem złe Siły, budzą trwogę wiodąc mnie na manowce, Wiem, że mogę chcieć po prostu czasem zaufać chwili. I ... czwartą, szóstą, gdy nad kartką myśli usną. Rymy niedopowiedziane same składają się w wersy nad ranem. I wiem, że będzie jutro i dzień następny Uda mi się rozlątać mętlik, tych wszystkich nitek mojej głowie. Tuszem na kartkę, słowem po słowie. Dziś obiecuję starać się bez przerwy, żeby mnie nigdy nie poniosły nerwy. Żebym nie skończył samotnie w pokoju myśląc o skończeniu tego znoju. Żeby nie skończyć na pętli, W wannie czy na chodniku, na który upadłem. I żebym zawsze tak jak teraz we śnie Chciał się głęboko zaciągać powietrzem.

Nessuna traduzione disponibileNessuna traduzione disponibile
  • 0

Ultime attività della community

Musixmatch per Spotify e
Apple Music è disponibile ora
per il tuo computer

Scarica adesso