TestoJuż nie ma dzikich plaż

Irena Santor

Ultima modifica il: 22 luglio 2017
Nessuna traduzione disponibileNessuna traduzione disponibile
These lyrics are waiting for review
Bartosz Kośka suggested changes to these lyrics.

Puste plaże Juraty, zasnęły kosze już Tylko facet zawiany, podpiera nosem słup Szarą płachtę gazety, unosi w górę wiatr Dzisiaj nikt nie odczyta, co nam donosił świat. Serce gryzie nostalgia, a duszę ścina lód W radiu śpiewa Mahalia, swój czarny spętny blues Hotel wolnych pokoji, w recepcji pająk śpi W torby wkładam powoli, okruchy tamtych dni Już nie ma dzikich plaż Na których zbierałam bursztyny Gdy z pesem do ciebie szłam A mewy ósemki kreśliły, kreśliły Już nie ma dzikich plaż I gwarnej kafejki przy molo Nie jedna znikła twarz I wielu przegrało swą młodość, swą młodość Wsiadam w pociąg powrotny, ocieram jedną łzę Ludzie są samotni, czy tego chcą czy nie Patrzę w oczy jesieni, nad morzem stada chmur Pejzaż moich nadzieji, umyka mi spod kół

Nessuna traduzione disponibileNessuna traduzione disponibile
  • 0

Ultime attività della community

Sincronizzato daGenek Zdk

Musixmatch per Spotify e
iTunes è disponibile ora
per il tuo computer

Scarica adesso